luq techblog

o tworzeniu słów kilka…

Kup to. Proszę! 24 października 2010

Filed under: Marketing — Łukasz @ 16:51
Tags: , , , ,

przeslanie

Dziś zgoła odmienny wpis. Nie będzie o nudnym klepaniu kodu, rozwiązywaniu błędów i wąskich gardeł, optymalizacji czy bezpieczeństwie. Dziś zajmiemy się projektowaniem i marketingiem, który szczególnie ważny jest właśnie w web aplikacjach. W erze start-up`ów, licznych zakupów internetowych, youtube`a i facebook`a, marketing internetowy jest nieodłącznym elementem pracy web developera. Nie ważne, że kod jest idealny i działa świetnie jak nie umiesz go sprzedać. Po co komu świetna gra przy której Ty męczyłeś się z całym zespołem przez 2 lata wyrywając sobie resztki włosów z głowy, kląc przy niej raz po raz a kiedy już udało się ją skończyć i poprawić wszystkie błędy okazało się, że owszem, grafika super, wykorzystaliście masę nowości technicznych i technologicznych ale grywalność leży…?

 

Tak naprawdę zawszę najważniejszy jest pomysł. Najlepiej taki który jest niebanalny, ciekawy, taki który budzi podziw ale może być także zdziwienie, ogólnie chodzi o silną emocję (może to też być np. obrzydzenie czy strach). Bardzo ciekawym sposobem dotarcia do potencjalnych klientów jest Marketing partyzancki. Cytując wiki, jest to:

 

forma marketingu zbliżona do marketingu wirusowego, polegająca na promowaniu dóbr i usług za pomocą niekonwencjonalnych technik, w zależności od grupy docelowej, jak np. napisy sprayem na murach prezentujące daną markę czy vlepki.

W tej technice stosuje się zarówno niekonwencjonalne, mające przykuć uwagę środki, jak również niekonwencjonalne treści, np. widok krwi, drastycznych scen itp. Przede wszystkim jednak technika ta bazuje na tanich środkach. Dodatkowo daje ona taki efekt, że odbiorca infekowany jest memami nawet unikając kontaktu z tradycyjnymi nośnikami reklam. Informacja o produkcie czy usłudze, podobnie jak w marketingu wirusowym, może dalej rozchodzić się w postaci plotki oraz dalszych przekazów informacji drogami niekonwencjonalnymi.

 

Jednym z najciekawszych przykładów tej formy reklamy, na który natrafiłem jakiś czas temu, jest akcja marketingowa dla firmy Absolut. Koszt całkowity to praktycznie 0 zł. Wystarczył jeden karton z magazynu, butelka promowanego alkoholu (którą oczywiście wróciła z powrotem) oraz jedno lotnisko. Tak, tak, lotnisko ;)

 

Butelkę zapakowano do otwartego kartonu, tak aby trunek był widoczny, i puszczono razem z bagażami na tej lotniskowej karuzeli (nie mam pojęcia jak to się fachowo nazywa :>). Zresztą oto filmik:

 

 

Tak naprawdę ludzie mają dość monotonii, lubią rzeczy ciekawe, lubią się bawić. I tutaj wkracza inicjatywa The Fun Theory. Owa teoria zabawy opiera się na przekonaniu, że zabawa jest najłatwiejszym sposobem na zmianę zachowań ludzi na lepsze. Najbardziej popularnym produktem wywodzącym się z owej inicjatywy są fortepianowe schody. Dzięki nim procent ludzi, korzystający z tradycyjnych schodów w stosunku do schodów ruchomych wzrósł o 66%! (tak przynajmniej twierdzą autorzy). Chociaż mnie osobiście o wiele bardziej podoba się Bottle Bank Arcade:

 

 

Jak to ma się do internetu i programistów? Działa dokładnie tak samo! Najważniejszy jest pomysł. Spójrzmy na taki np. serwis podbij.pl. Jeśli prześledzić zasadzę działania wychodzi na to, że serwis zarabia bardzo dużo. Kupuje telewizor za 1000zł, sprzedaje go za 300zł ale za same podbicia dostaje 30 000zł, bo podbicie o 0,01 zł jest tożsamy z jedną realną zlotówką. Fajnie nie? ;)

 

Kolejnym przykładem który mogę podać jest sytuacja z mojego życia. Podczas promocji mojej szkoły na targach edukacyjnych powstały 2 gry, jedną było moje Catch the block a drugą była banalnie prosta lecz o wiele lepsza marketingowa gra, której autorem jest wolf. Grafika rysowana gdzieś w paincie z wykorzystaniem narzędzia pędzel :) Stojące na przeciwko siebie postacie z bronią w ręku, odliczenie w dół od 3, po zejściu licznika do 0, user musiał nacisnąć grzybek (drewniane pudełko, kolorowe grzybki i mechanizm z normalnej myszki – jeden user miał lewy przycisk, drugi – prawy, wszytko złożone i podpięte pod USB), kto nacisnął pierwszy ten wygrywał, natomiast falstart był nagradzany śmiercią. Gra cieszyła się mega popularnością :]

 

Jeśli masz własną firmę, kub, pub, restauracje to koniecznie stwórz fanpage na facebook`u. Jak przyciągnąć userów? Najskuteczniej jest stworzyć aplikację (lub jeśli nie umiesz, zleć to komuś) dzięki której można wygrać nagrody (darmowe piwo, karta rabatowa na tydzień, koszulka, tu pomysłów jest naprawdę mnóstwo) dzięki temu jest masa ludzi którzy klikną na „Lubię to”, ich znajomi to widzą, poza tym każda wygrana jest rzucana na ich wall`a, a tym znajomym którzy nie mają jeszcze konta na FB opowiadają jak to wczoraj wygrali darmowe piwo, dzięki czemu nasza firma jest rozpoznawana :)

 

Ostatecznie należy dążyć do tego aby swoje tytułowe „Kup to. Proszę!” zamienić na czyjeś „Sprzedaj mi to. Proszę!”

Reklamy
 

One Response to “Kup to. Proszę!”

  1. rokko Says:

    Spece od marketingu użyją wszelkich dostępnych środków aby wcisnąć jakiś produkt. Z tego co widzę najczęściej stosują połączenia wszystkich znanych metod. Pytanie tylko czy biedy user chwyci przynętę, sam marketing to nie wszystko, trzeba być dobrym psychologiem żeby można było sprawnie posługiwać się metodami. Sam podręcznik i sztywne regułki/schematy nie wystarczą ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s